Biblia (autor nieznany) - Stary Testament Księga Rut strona nr 3

skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki

Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line.
Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.


UWAGA: SUPER STRESZCZENIA

Szkolne lektury / Biblia - autor nieznany / Stary Testament Księga Rut

::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::


poprzednia strona


3 Umyj się tedy, namaż się i oblecz się w strojniejsze szaty, i idź na boisko; niechaj cię nie widzi człowiek, aż się naje i napije.


4 A gdy, pójdzie spać, zauważ miejsce, na którym będzie spał; a przyjdziesz i odkryjesz płaszcz, którym będzie nakryty, od nóg, i położysz się, i tam leżeć będziesz, a on tobie powie, co masz czynić."


5 A ona odpowiedziała: "Cokolwiek rozkażesz, uczynię."


6 I poszła na boisko i uczyniła wszystko, co jej świekra rozkazała.


7 A gdy się najadł Booz i napił, i podweselił sobie, i poszedł spać przy stogu snopów, przyszła potajemnie i odkrywszy płaszcz od nóg jego położyła się.


8 Aż oto już o północy zląkł się człowiek i strwożył się, i ujrzał niewiastę leżącą u nóg swoich.


9 I rzekł jej: "Ktoś jest?" A ona odpowiedziała: "Jam jest Rut, służebnica twoja; rozciągnij płaszcz twój na sługę twoją, boś jest powinowaty."


10 A on rzekł: "Błogosławiona jesteś, córko, od Pana, i pierwsze miłosierdzie ostatnim przewyższyłaś, gdyżeś nie poszła za młodzieńcami, ubogimi albo bogatymi.


11 A tak nie bój się, ale cokolwiek mi rzekniesz, uczynię tobie, bo wie wszystek lud, który mieszka między bramami miasta mego, żeś ty jest cnotliwa niewiasta.


12 I nie przeczę, żem jest bliskim, ale jest inny bliższy ode mnie.


13 Odpocznij tej nocy, a gdy będzie rano, jeśli cię będzie chciał zatrzymać prawem bliskości, dobrze się rzecz stała, a jeśli on nie zechce, ja ciebie bez żadnej wątpliwości przyjmę, żyje Pan! Œpij aż do rana!"


14 A tak spała u nóg jego aż do końca nocy. Wstała tedy pierwej, nim ludzie jeden drugiego poznać mogli, i rzekł Booz: "Strzeż się, aby kto nie dowiedział się, żeś tu przyszła."


15 I znowu rzekł: "Rozciągnij płaszcz twój, którym się odziewasz, i trzymaj obiema rękoma." A gdy rozciągnęła i trzymała, namierzył sześć korcy jęczmienia i włożył na nią, a niosąc je, weszła do miasta,


16 i przyszła do świekry swojej, która jej rzekła: "Cóżeś sprawiła, córko?" I powiedziała jej wszystko, co jej uczynił człowiek.


17 I rzekła: "Oto sześć korcy jęczmienia dał mi i rzekł: Nie chcę, abyś się próżno wróciła do świekry swojej."


18 I rzekła Noemi: "Poczekaj, córko, aż ujrzymy, co za koniec rzecz będzie miała, bo nie ustanie człowiek, aż się spełni, co mówił."





4. BOOZ POŒLUBIA RUT (4,1-17). W bramie miasta, Booz wzywa najbliższego krewnego Elimelecha, by dochodził praw swoich do jego dziedzictwa i pojął Rut (1-5). Na jego odmowę (6-8) Booz dochodzi praw swoich (9-12). Œlub; narodziny Obeda, radość Noemi (13-17).





4


1 Poszedł tedy Booz do bramy i siadł tam. A gdy ujrzał powinowatego, o którym pierwej była mowa, mimo idącego, rzekł do niego: "Zbocz trochę a siądź tu" i nazwał go imieniem jego. On zboczył i usiadł.


2 A Booz wziąwszy dziesięciu mężów ze starszych miasta, rzekł do nich:


3 "Siądźcie tu." A gdy oni siedli, rzekł do powinowatego: "Część pola brata naszego Elimelecha sprzeda Noemi, która się wróciła z kraju moabickiego.


4 Chciałem, abyś to słyszał i żebym ci to powiedział przed wszystkimi siedzącymi i starszymi z ludu mego. Jeśli chcesz posiąść prawem bliskości, kup i posiadaj; lecz jeśli ci się nie podoba, i to też mi powiedz, abym wiedział, co mam czynić; bo nie ma żadnego bliskiego wyjąwszy ciebie, któryś jest pierwszy, i mnie, którym jest wtóry." A on odpowiedział: "Ja pole kupię."


5 Rzekł mu Booz: "Kiedy kupisz pole z ręki niewiasty; Rut też Moabitkę, która była żoną zmarłego, musisz pojąć, abyś wzbudził imię bliskiego twego w dziedzictwie jego."


6 A on odpowiedział: "Odstępuję prawa bliskości, bo potomstwa domu mego gładzić nie powinienem. Ty używaj przywileju mego, którego wyznaję, że rad się zrzekam."


7 A ten był od dawna zwyczaj w Izraelu między powinowatymi, że kiedy jeden drugiemu prawa swego ustępował, aby ustępstwo było ważne, zzuwał trzewik swój i dawał go bliskiemu swemu; takie było świadectw

następna strona



::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::




Centrum ogrodowe




Archiwum lektur szkolnych istnieje od sierpnia 2005, mapa serwisu Polityka prywatności
Autor skryptów: Przemysław Krajniak, Skrypty PHP