Biblia (autor nieznany) - Stary Testament Księga Rut strona nr 2

skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki

Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line.
Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.


UWAGA: SUPER STRESZCZENIA

Szkolne lektury / Biblia - autor nieznany / Stary Testament Księga Rut

::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::


poprzednia strona

t Moabitka do świekry swej: "Jeśli każesz, pójdę na pole a będę zbierać kłosy, które by uszły ręki żeńców, gdziekolwiek gospodarza dla mnie przychylnego łaskę znajdę." Ona jej odpowiedziała: "Idź, córko moja!"


3 Poszła tedy i zbierała kłosy za żeńcami. I trafiło się, że owo pole miało pana, imieniem Booz, który był z rodu Elimelecha.


4 A oto on sam przyszedł z Betlejem i rzekł do żeńców: "Pan z wami!" Oni mu odpowiedzieli: "Niech ci błogosławi Pan!"


5 I rzekł Booz młodzieńcowi, który stał nad żeńcami: "Czyja to dziewczyna?"


6 A on odpowiedział: "To jest Moabitka, która przyszła z Noemi z kraju moabickiego;


7 prosiła, aby mogła zbierać kłosy pozostałe, idąc w tropy żeńców, a od poranku aż dotąd stoi na polu i ani na małą chwilę nie wróciła się do domu."


8 I rzekł Booz do Rut: "Słuchaj, córko, nie chodź na inne pole na zbieranie ani nie odchodź z tego miejsca, ale się przyłącz do dziewcząt moich,


9 a gdzie żąć będą, idź za nimi, bom ja przykazał sługom moim, aby ci żaden przykry nie był. I owszem, jeśli będziesz spragniona, idź do łagwi, a pij wodę, z której piją i słudzy."


10 A ona upadłszy na oblicze swe i pokłoniwszy się do ziemi rzekła do niego: "Skądże to mnie, żem znalazła łaskę w oczach twoich i raczysz mię znać, niewiastę cudzoziemkę?"


11 On jej odpowiedział: "Powiedziano mi wszystko, coś uczyniła świekrze twej po śmierci męża twego, i żeś opuściła rodziców twoich i ziemię, w której się urodziłaś, i przyszłaś do ludu, któregoś przedtem nie znała.


12 Niechże ci Pan odda za uczynek twój i pełną zapłatę weźmij od Pana, Boga Izraelowego, do któregoś przyszła i pod któregoś skrzydła się uciekła."


13 Ona zaś rzekła: "Znalazłam łaskę w oczach twych, panie mój, któryś mię pocieszył i mówiłeś do serca służebnicy twej, która nie jestem podobna do jednej z dziewcząt twoich."


14 I rzekł do niej Booz: "Gdy godzina jedzenia będzie, przyjdź tu, a jedz chleb i umaczaj skibkę twoją w occie." A tak siadła przy boku żeńców i nabrała sobie prażma, i jadła, i najadła się, a ostatek wzięła.


15 A potem wstała, żeby kłosy wedle zwyczaju zbierać. I przykazał Booz sługom swoim mówiąc: "By też i żąć z wami chciała, nie brońcie jej;


16 i z waszych też snopów umyślnie rzucajcie i zostawiajcie, aby bez wstydu zbierała, a zbierającej żaden niech nie łaje."


17 A tak zbierała na polu aż do wieczora; a co nazbierała, laską wybiła i wymłóciła, i znalazła jęczmienia jakoby miarę efy, to jest trzy korce.


18 Niosąc to wróciła się do miasta i pokazała świekrze swojej, a nadto wyjęła i dała jej z ostatków pokarmu swego, którego się była najadła.


19 I rzekła jej świekra: "Gdzieś dzisiaj zbierała i gdzieś robiła? Niech będzie błogosławiony, który się nad tobą zmiłował!" I powiedziała jej, u kogo robiła, i imię powiedziała męża, że go zwano Booz.


20 Odpowiedziała jej Noemi: "Niech będzie błogosławiony od Pana, ponieważ tę samą łaskę, którą okazywał żywym, zachował i dla umarłych." I znowu rzekła: "Krewny nasz jest ten człowiek."


21 A Rut: "To mi też rzecze, rozkazał, żebym się tak długo trzymała żeńców jego, aż wszystko zboże pożną."


22 Rzekła jej świekra: "Lepiej-ci, miła córko, żebyś z jego dziewczętami wychodziła na żniwo, aby ci się kto na cudzym polu nie sprzeciwił."


23 A tak przyłączyła się do dziewcząt Booza i tak długo z nimi żęła, aż jęczmień i pszenicę do gumien schowano.





3. NA BOISKU BOOZA (3,1-18). Noemi planuje zaślubienie Rut Boozowi, na mocy prawa szwagrostwa (1-5). U nóg Booza (6-7). Booz popiera zamiary Rut i Noemi (8-13); odsyła Rut obdarzoną (14-15). Powrót do Noemi (16-18).





3


1 A potem, gdy wróciła się do świekry swojej, usłyszała od niej: "Córko moja, poszukam ci odpocznienia i opatrzę, abyś się miała dobrze.


2 Booz ten, do którego dziewcząt na polu się przyłączyłaś, jest bliski nasz, a tej nocy na boisku jęczmień wieje.



następna strona



::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::




Centrum ogrodowe




Archiwum lektur szkolnych istnieje od sierpnia 2005, mapa serwisu Polityka prywatności
Autor skryptów: Przemysław Krajniak, Skrypty PHP