Biblia (autor nieznany) - Stary Testament 1 Księga Królewska strona nr 2
skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki
Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line. Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.
Szkolne lektury / Biblia - autor nieznany / Stary Testament 1 Księga Królewska
::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::
poprzednia strona
Dziś bowiem poszedł i nabił wołów i tłustego bydła, i baranów wiele, i wezwał wszystkich synów królewskich i hetmanów, i Abiatara kapłana; a gdy oni jedzą i piją przednim, i mówią: Niech żyje król Adonias,
26 mnie, sługi twego, i Sadoka kapłana, i Banajasa, syna Jojady, i Salomona, sługi twego, nie wezwał.
27 Czy od pana mego króla wyszło to słowo,ˇa nie oznajmiłeś mnie, słudze twemu, kto ma siedzieć na stolicy pana mego króla po nim?"
28 I odpowiedział król Dawid mówiąc: "Wezwijcie do mnie Betsabeę." A gdy weszła przed króla i stanęła przed nim,
29 przysiągł król i rzekł: "Żyje Pan, który wyrwał duszę moją ze wszystkiego ucisku,
30 iż jak ci przysiągłem przez Pana, Boga Izraelowego mówiąc: Salomon, syn
twój, królować będzie po mnie, i on będzie siedział zamiast mnie na stolicy mojej, tak uczynię dzisiaj."
31 I schyliwszy Betsabee twarz ku ziemi, pokłoniła się królowi mówiąc: "Niech żyje pan mój Dawid na wieki!"
32 Rzekł też król Dawid: "Wezwijcie mi Sadoka kapłana i Natana proroka, i Banajasa, syna Jojady!"
33 A gdy ci weszli przed króla, rzekł do nich: "Weźmijcie z sobą sługi pana waszego, a wsadźcie Salomona, syna mego, na mulicę moją i prowadźcie go do Gihonu.
34 Tam niech go pomaże kapłan Sadok i Natan prorok na króla nad Izraelem; i będziecie trąbić w trąbę, i rzeczecie: Niech żyje król Salomon!
35 I pójdziecie za nim,i przyjdzie, a usiądzie na stolicy mojej, i on będzie królował zamiast mnie, i jemu rozkażę, aby był wodzem nad Izraelem i nad Judą." 36 I odpowiedział Banajas, syn Jojady, królowi mówiąc:"Amen. Tak niech mówi Pan, Bóg pana mego króla.
37 Jak był Pan z panem moim królem, tak niech będzie z Salomonem, a niech wywyższy stolicę jego nad stolicę króla, pana mego Dawida!"
38 Poszedł tedy Natan, prorok i Sadok kapłan, i Banajas, syn Jojady, i Cereci i Feleci, i wsadzili Salomona na mulicę króla Dawida, i przyprowadzili go do Gihonu.
39 I wziąwszy Sadok kapłan róg oliwy z przybytku, namaścił Salomona; i trąbili w trąbę, i zawołał wszystek lud: "Niech żyje król Salomon !"
40 I poszedł za nim wszystek gmin i lud grających na piszczałkach i weselących się weselem wielkim, i brzmiała ziemia od krzyku ich.
41 I usłyszał Adonias i wszyscy zaproszeni przez niego, a biesiada była już skończona; lecz i Joab usłyszawszy głos trąby rzekł: "Co to za krzyk miasta huczącego?"
42 A gdy on jeszcze mówił, Jonatas, syn Abiatara kapłana, przyszedł. Rzekł do niego Adonias: "Wnijdź, boś mąż mocny i dobrą nowinę niosący."
43 Odpowiedział Jonatas Adoniasowi: "Nie, bo pan nasz, król Dawid, ustanowił królem Salomona,
44 i posłał z nim kapłana Sadoka i Natana proroka, i Banajasa, syna Jojady, i Ceretów i Feletów, i wsadzili go na mulicę królewską.
45 I namaścili go kapłan Sadok i Natan prorok na króla w Gihonie, i pojechali stamtąd weseląc się, i zabrzmiało miasto. Ten to jest głos, któryście słyszeli.
46 Lecz i Salomon siedzi na stolicy królestwa.
47 I wszedłszy słudzy królewscy błogosławili panu naszemu, królowi Dawidowi, mówiąc: Niech rozszerzy Bóg imię Salomona nad imię twoje, i niech sławniejszą uczyni stolicę jego nad stolicę twoją! I pokłonił się król na łożu swoim, i powiedział:
48 Błogosławiony Pan, Bóg Izraelów, który dał dzisiaj siedzącego na stolicy mojej, na co patrzą oczy moje!"
49 Zlękli się tedy i wstali wszyscy, których sprosił Adonias, i poszedł każdy w drogę swoją.
50 A Adonias bojąc się Salomona wstał i poszedł, i uchwycił się rogu ołtarza.
51 I powiedzieli Salomonowi mówiąc: "Oto Adonias, bojąc się króla Salomona, uchwycił się rogu ołtarza mówiąc: Niech mi dziś przysięże król Salomon, że nie zabije sługi swego mieczem!"
52 I rzekł Salomon: "Jeżeli będzie dobrym mężem, nie spadnie i jeden włos z głowy jego na ziemię; ale jeśli się w nim znajdzie co złego, umrze."
53 Posłał tedy król Salomon i wywió
następna strona
::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::
|