Pan Tadeusz (Adam Mickiewicz) - Księga Dziewiąta: "Bitwa" strona nr 3

skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki

Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line.
Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.


UWAGA: SUPER STRESZCZENIA

Szkolne lektury / Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz / Księga Dziewiąta: "Bitwa"

::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::


poprzednia strona

nstancyję wnosi

        I Telimena łączy prośby do łez Zosi,

        Ażeby miano większy wzgląd na niewolników.

        Wprawdzie oficer rotny, pan Nikita Ryków,

        Moskal, lecz dobry człowiek, dał się udobruchać,

        Cóż, kiedy sam majora Płuta musiał słuchać.

        Ten Major, Polak rodem z miasteczka Dzierowicz,

        Nazywał się (jak słychać) po polsku Płutowicz,

        Lecz przechrzcił się; łotr wielki, jak się zwykle dzieje

        Z Polakiem, który w carskiej służbie zmoskwicieje.

110 Płut stał z fajką przed frontem, w boki się podpierał

        I gdy mu kłaniano się, nos w górę zadzierał,

        A za odpowiedź, na znak gniewnego humoru,

        Wypuścił z ust kłąb dymu i poszedł do dworu.

        A tymczasem Rykowa Sędzia ułagadza

        I Asesora także na bok odprowadza;

        Przemyślają, jak by rzecz zakończyć bez sądu,

        A co jeszcze ważniejsza, bez mieszań się rządu

        Więc do majora Płuta rzekł kapitan Ryków:

        <<Panie Major! co nam z tych wszystkich niewolników?

120 Oddamy pod sąd? będzie szlachcie wielka bieda,

        A Panu Majorowi nikt za to nic nie da.

        Wiesz co, Major? ot lepiej tę sprawę zagodzić,

        Pan Sędzia Majorowi musi trud nagrodzić,

        My powiemy, że my tu przyszli dla wizyty,

        A tak i kozy całe, i wilk będzie syty.

        Przysłowie ruskie: wszystko można, lecz ostrożnie;

        I to przysłowie: sobie piecz na carskim rożnie;

        I to przysłowie: lepsza zgoda od niezgody;

        Zaplątaj dobrze węzeł, końce wsadź do wody.

130 Raportu nie podamy, tak się nikt nie dowie.

        Bóg dał ręce, żeby brać, to ruskie przysłowie>>.

        Słysząc to Major wstaje i od gniewu parska:

        <<Czy ty oszalał, Ryków? to służba cesarska,

        A służba nie jest drużba, stary, głupi Ryków!

        Czy ty oszalał? ja mam puszczać buntowników!

        W takim wojennym czasie! Ha, pany Polaki,

        Ja was nauczę buntu! Ha, szlachta łajdaki,

        Dobrzyńscy, oj, ja znam was, niech łajdaki mokną!

        (I zaśmiał się na całe gardło, patrząc w okno).

140 Wszakże ten sam Dobrzyński, co siedzi w surducie -

        Hej, zdjąć mu surdut! - w roku przeszłym na reducie

        Zaczął ze mną tę kłótnię, kto zaczął? on, nie ja.

        On, gdy tańczyłem, krzyknął: "Precz, za drzwi złodzieja!"

        Że wtenczas za pułkowej okradzenie kasy

        Byłem pod śledztwem, miałem wielkie ambarasy,

        A jemu co do tego? Ja tańczę mazura,

        On krzyczy z tyłu: "Złodziej!" szlachta za nim: "Ura!"

        Skrzywdzili mnie - a co? wpadł w me szpony szlachciura

        Mówiłem: "Ej, Dobrzyński! ej, przyjdzie do woza

150 Koza" - a co? Dobrzyński, widzisz! będzie łoza>>.

        Potem Sędziemu szepnął schyliwszy się w ucho

        <<Jeśli chcesz, Sędzio, żeby to uszło na sucho,

      &nb

następna strona



::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::




Centrum ogrodowe




Archiwum lektur szkolnych istnieje od sierpnia 2005, mapa serwisu Polityka prywatności
Autor skryptów: Przemysław Krajniak, Skrypty PHP