Pan Tadeusz (Adam Mickiewicz) - Księga Siódma: "Rada" strona nr 3

skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki

Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line.
Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.


UWAGA: SUPER STRESZCZENIA

Szkolne lektury / Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz / Księga Siódma: "Rada"

::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::


poprzednia strona

.

        Poparł stronę Chrzciciela Bartek, zwan Brzytewka

        Od szabli cienkiej, tudzież Maciej, zwan Konewka

        Od sztućca, który naszał, z gardłem tak szerokiem,

        Że zeń, jak z konwi, tuzin kulek lał potokiem;

        Oba krzyczeli: <<Wiwat Chrzciciel z Kropidełkiem>>.

        Prusak chciał mówić, ale zgłuszono go zgiełkiem

        I śmiechem: <<Precz, wołano, precz Prusaki tchórze,

110 Kto tchórz, niech w bernardyńskim chowa się kapturze>>.

        Wtem znowu głowę z wolna podniósł Maciej stary

        I zaczęły cokolwiek uciszać się gwary.

        <<Nie drwijcie, rzekł, z Robaka; znam go, to ćwik klecha,

        Ten robaczek większego od was zgryzł orzecha;

        Raz go tylko widziałem, ledwiem okiem rzucił,

        Poznałem, co za ptaszek; ksiądz oczy odwrócił

        Lękając się, żebym go nie zaczął spowiadać;

        Ale to, rzecz nie moja, wiele o tym gadać!

        On tu nie przyjdzie, próżno wzywać Bernardyna;

120 Jeśli od niego wyszła ta cała nowina,

        To kto wie, w jakim celu: bo to bies księżyna!

        Jeśli prócz tej nowiny nic więcej nie wiecie,

        Więc po coście tu przyszli? i czego wy chcecie?>>

        <<Wojny!>> krzyknęli. - <<Jakiej?>> spytał. - Zawołali:

        <<Wojny z Moskalem! bić się! Hajże na Moskali!>>

        Prusak wciąż wołał, a głos coraz wyżej wznosił,

        Aż posłuchanie częścią ukłonem wyprosił,

        Częścią zdobył swą mową krzykliwą i cienką.

        <<I ja chcę bić się, wołał tłukąc się w pierś ręką;

130 Choć kropidła nie noszę, drągiem od wiciny

        Sprawiłem raz Prusakom czterem dobre chrzciny,

        Którzy mię po pjanemu chcieli w Preglu topić>>.

        <<Toś zuch, Bartku, rzekł Chrzciciel, dobrze! kropić kropić!>>

        <<Ależ najsłodszy Jezu! trzeba pierwej wiedzieć,

        Z kim wojna? o co? trzeba to światu powiedzieć,

        Wołał Prusak, bo jakże lud ruszy za nami?

        Gdzie pójdzie, kiedy gdzie iść, my nie wiemy sami?

        Bracia Szlachta! Panowie! potrzeba rozsądku!

        Dobrodzieje! potrzeba ładu i porządku!

140 Chcecie wojny, więc zróbmy konfederacyją,

        Obmyślmy, gdzie zawiązać i pod laską czyją?

        Tak było w Wielkopolszcze; - widzim rejteradę

        Niemiecką, cóż my robim? wchodzim tajnie w radę,

        Uzbrajamy i szlachtę, i włościan gromadę,

        Gotowi, Dąbrowskiego czekamy rozkazu,

        Na koniec, hajże na koń! powstajem od razu!>>

        <<Proszę o głos!>> zawołał pan komisarz z Klecka,

        Człowiek młody, przystojny, ubrany z niemiecka;

        Zwał się Buchman, lecz Polak był, w Polszcze się rodził;

150 Nie wiedzieć pewnie, czyli ze szlachty pochodził,

        Lecz o to nie pytano; i wszyscy Buchmana

        Szacowali, iż służył u wielkiego pana,

        Był dobry patryjota i pełen nauki,

        Z

następna strona



::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::




Centrum ogrodowe




Archiwum lektur szkolnych istnieje od sierpnia 2005, mapa serwisu Polityka prywatności
Autor skryptów: Przemysław Krajniak, Skrypty PHP