Pan Tadeusz (Adam Mickiewicz) - Księga Siódma: "Rada" strona nr 2

skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki

Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line.
Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.


UWAGA: SUPER STRESZCZENIA

Szkolne lektury / Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz / Księga Siódma: "Rada"

::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::


poprzednia strona

A herów oficyrów łowić za harcaby -

50 A jenerał Dąbrowski wpada do Poznania

        I cesarski przynosi rozkaz: do powstania!

        W tydzień jeden, tak lud nasz Prusaków wychłostał

        I wygnał, na lekarstwo Niemca byś nie dostał!

        Gdyby się tak obrócić i gracko, i raźnie,

        I u nas w Litwie sprawić Moskwie taką łaźnię?

        He? co myślisz, Macieju? Jeśli z Bonapartem

        Moskwa drze koty, to on wojuje nie żartem:

        Bohater pierwszy w świecie, a wojsk ma bez liku!

        He, cóż myślisz, Macieju, nasz ojcze Króliku?>>

60 Skończył. Czekają wszyscy Macieja wyroku.

        Maciej głowy nie ruszył ani podniosł wzroku,

        Tylko ręką kilkakroć uderzył po boku,

        Jak gdyby szabli szukał (od zaboru kraju

        Szabli nie nosił; przecież z dawnego zwyczaju

        Na wspomnienie Moskala zawsze rękę zwracał

        Na lewy bok; zapewne rózeczki swej macał,

        I stąd był nazywany powszechnie Zabokiem).

        Już wzniósł głowę, słuchają w milczeniu głębokiem.

        Maciej oczekiwanie powszechne omylił,

70 Nachmurzył brwi i znowu głowę na pierś schylił.

        Na koniec odezwał się, z wolna każde słowo

        Wymawiając z przyciskiem, a w takt kiwał głową:

        <<Cicho! skądże ta cała nowina pochodzi?

        Jak daleko Francuzi? kto nimi dowodzi?

        Czy już wojnę zaczęli z Moskwą? gdzie i o co?

        Którędy mają ciągnąć? z jaką idą mocą?

        Wiele piechoty, jazdy? Kto wie, niechaj gada!>>

        Milczała patrząc na się kolejno gromada.

        <<Radziłbym, rzecze Prusak, czekać bernardyna

80 Robaka, bo od niego pochodzi nowina;

        Tymczasem posłać pewnych szpiegów nad granicę

        I po cichu uzbrajać całą okolicę;

        A tymczasem ostrożnie całą rzecz prowadzić,

        Aby Moskalom naszych zamiarów nie zdradzić>>.

        <<He! czekać? szczekać? zwlekać?>> przerwał Maciej drugi,

        Ochrzczony Kropicielem od wielkiej maczugi,

        Którą zwał kropidełkiem; miał ją dziś przy sobie.

        Stanął za nią, na gałce zwiesił ręce obie,

        Na ręku oparł brodę krzycząc: <<Czekać! zwlekać!

90 Sejmikować! Hem, trem, brem, a potem uciekać.

        Ja w Prusach nie bywałem; rozum królewiecki

        Dobry dla Prus, a u mnie jest rozum szlachecki.

        To wiem, że kto chce bić się, niech kropidło chwyta,

        Kto umierać, ten księdza niech woła, i kwita!

        Ja chcę żyć, bić! Bernardyn po co? czy my żaki?

        Co mi tam Robak, otóż my będziem robaki,

        I dalej Moskwę toczyć! trem, brem, szpiegi, wzwiady;

        Wiecie wy, co to znaczy? - Oto, że wy dziady,

        Niedołęgi! He, Bracia! to wyżla rzecz tropić,

100 Bernardyńska kwestować, a moja rzecz: kropić,

        Kropić, kropić i kwita!>> - Tu maczugę głasnął,

        Za nim cały tłum szlachty: <<Kropić, kropić!>> wrzasnął

następna strona



::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::




Centrum ogrodowe




Archiwum lektur szkolnych istnieje od sierpnia 2005, mapa serwisu Polityka prywatności
Autor skryptów: Przemysław Krajniak, Skrypty PHP