Pan Tadeusz (Adam Mickiewicz) - Księga Dziesiąta: "Emigracja. Jacek" strona nr 3

skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki

Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line.
Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.


UWAGA: SUPER STRESZCZENIA

Szkolne lektury / Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz / Księga Dziesiąta: "Emigracja. Jacek"

::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::


poprzednia strona

sp;     Nikitycz Ryków, rotny kapitan, miał osim

110 Medalów i trzy krzyże, to pamiętać prosim.

        Ten medal za Oczaków, ten za Izmaiłów,

        Ten za bitwę pod Nowi, ten za Prejsiż-Iłów,

        Tamten za Korsakowa sławną rejteradę

        Spod Zurich; a miał także i za męstwo szpadę,

        Także od Feldmarszałka trzy zadowolnienia,

        Dwie pochwały cesarskie i cztery wspomnienia,

        Wszystko na piśmie>>. <<Ale, ale, Kapitanie,

        Przerwał Robak, i cóż się tedy z nami stanie,

        Jeśli nie chcesz zgodzić się; wszakże dałeś słowo

120 Załatwić tę rzecz>>. <<Prawda, słowo dam na nowo,

        Rzecze Ryków, ot słowo! Co po waszej zgubie?

        Ja człek poczciwy, ja was, Państwo Lachy, lubię,

        Że wy ludzie weseli, dobrzy do wypitki,

        I także ludzie śmiali, dobrzy do wybitki.

        U nas ruskie przysłowie: Kto na wozie jedzie,

        Bywa często pod wozem; kto dzisiaj na przedzie,

        Jutro w tyle; dziś bijesz, jutro ciebie biją;

        Czy o to gniew? tak u nas po żołniersku żyją.

        Skąd by się człowiekowi tyle złości wzięło

130 Gniewać się o przegranę! Oczakowskie dzieło

        Było krwawe, pod Zurich zbili nam piechotę,

        Pod Austerlicem całą utraciłem rotę;

        A pierwej wasz Kościuszko pod Racławicami -

        Byłem sierżantem - wysiekł mój pluton kosami.

        I cóż stąd? to ja znowu u Maciejowiców

        Zabiłem własnym sztykiem dwóch dzielnych szlachciców,

        Jeden był Mokronowski, szedł z kosą przed frontem

        I kanonijerowi uciął rękę z lontem.

        Oj! wy Lachy! Ojczyzna! ja to wszystko czuję,

140 Ja Ryków; car tak każe, a ja was żałuję,

        Co nam do Lachów? Niechaj Moskwa dla Moskala,

        Polska dla Lacha; ale cóż? car nie pozwala!>>

        Sędzia mu na to rzecze: <<Panie Kapitanie,

        Żeś człek poczciwy, wiedzą to wszyscy ziemianie,

        U których na kwaterach stałeś od lat wielu;

        Za ten dar nie gniewaj się, dobry przyjacielu,

        Nie chcieliśmy cię skrzywdzić; te oto dukaty

        Śmieliśmy złożyć wiedząc, żeś człek niebogaty>>.

        <<Ach, jegry! wołał Ryków, cała rota skłuta!

150 Moja rota! a wszystko z winy tego Płuta!

        On komendant, on za to przed carem odpowie,

        A wy te grosze sobie zabierzcie, Panowie,

        U mnie jest kapitański mój żołd lada jaki,

        A dosyć mnie na ponczyk i lulkę tabaki.

        A was lubię, że z wami sobie zjem, popiję,

        Pohulam, pogawędzę, i tak sobie żyję;

        Otóż ja was obronię, i jak będzie śledztwo,

        Słowo uczciwe, że dam za wami świadectwo.

        Powiemy, że my przyszli tu z wizytą, pili

160 Sobie, tańczyli, trochę sobie podchmielili,

        A Płut przypadkiem ognia zakomenderował,

        Bitwa! i batalijon tak jakoś zmarnował.

       

następna strona



::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::




Centrum ogrodowe




Archiwum lektur szkolnych istnieje od sierpnia 2005, mapa serwisu Polityka prywatności
Autor skryptów: Przemysław Krajniak, Skrypty PHP