Pan Tadeusz (Adam Mickiewicz) - Księga Pierwsza: "Gospodarstwo" strona nr 2

skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki

Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line.
Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.


UWAGA: SUPER STRESZCZENIA

Szkolne lektury / Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz / Księga Pierwsza: "Gospodarstwo"

::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::


poprzednia strona

      Wbiega i okiem chciwie ściany starodawne

        Ogląda czule, jako swe znajome dawne.

        Też same widzi sprzęty, też same obicia,

        Z którymi się zabawiać lubił od powicia;

        Lecz mniej wielkie, mniej piękne, niż się dawniej zdały

        I też same portrety na ścianach wisiały.

        Tu Kościuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma

        Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma;

        Takim był, gdy przysięgał na stopniach ołtarzów,

60 Że tym mieczem wypędzi z Polski trzech mocarzów,

        Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie

        Siedzi Rejtan żałośny po wolności stracie,

        W ręku trzymna nóż, ostrzem zwrócony do łona,

        A przed nim leży Fedon i Żywot Katona.

        Dalej Jasiński, młodzian piękny i posępny,

        Obok Korsak, towarzysz jego nieodstępny,

        Stoją na szańcach Pragi, na stosach Moskali,

        Siekąc wrogów, a Praga już się wkoło pali.

        Nawet stary stojący zegar kurantowy

70 W drewnianej szafie poznał, u wniścia alkowy,

        I z dziecinną radością pociągnął za sznurek,

        By stary Dąbrowskiego posłyszeć mazurek.

        Biegał po całym domu i szukał komnaty,

        Gdzie mieszkał dzieckiem będąc, przed dziesięciu laty.

        Wchodzi, cofnął się, toczył zdumione źrenice

        Po ścianach; w tej komnacie mieszkanie kobiece?

        Któż by tu mieszkał? Stary stryj nie był żonaty,

        A ciotka w Petersburgu mieszkała przed laty.

        To nie był ochmistrzyni pokój? Fortepiano?

80 Na nim nuty i książki; wszystko porzucano

        Niedbale i bezładnie; nieporządek miły!

        Niestare były rączki, co je tak rzuciły.

        Tuż i sukienka biała, świeżo z kołka zdjęta

        Do ubrania, na krzesła poręczu rozpięta.

        A na oknach donice z pachnącymi ziołki,

        Geranium, lewkonija, astry i fijołki.

        Podróżny stanął w jednym z okien - nowe dziwo:

        W sadzie, na brzegu niegdyś zarosłym pokrzywą,

        Był maleńki ogródek, ścieżkami porznięty,

90 Pełen bukietów trawy angielskiej i mięty.

        Drewniany, drobny, w cyfrę powiązany płotek

        Połyskał się wstążkami jaskrawych stokrotek.

        Grządki, widać, że były świeżo polewane;

        Tuż stało wody pełne naczynie blaszane,

        Ale nigdzie nie widać było ogrodniczki;

        Tylko co wyszła; jeszcze kołyszą się drzwiczki

        Świeżo trącone, blisko drzwi ślad widać nóżki

        Na piasku, bez trzewika była i pończoszki;

        Na piasku drobnym, suchym, białym na kształt śniegu,

100 Ślad wyraźny, lecz lekki, odgadniesz, że w biegu

        Chybkim był zostawiony nóżkami drobnemi

        Od kogoś, co zaledwie dotykał się ziemi.

        Podróżny długo w oknie stał patrząc, dumając,

        Wonnymi powiewami kwiatów oddychając,

        Oblicze aż

następna strona



::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::




Centrum ogrodowe




Archiwum lektur szkolnych istnieje od sierpnia 2005, mapa serwisu Polityka prywatności
Autor skryptów: Przemysław Krajniak, Skrypty PHP