Odprawa posłów greckich (Jan Kochanowski) - Treść strona nr 2
skleroterapia Warszawa | Liczniki odwiedzin | Księgi gości | Metal Lyrics | Znaczenie imion | Konwerter | Wolne domeny | Informacje o samochodach | Zakupy w UK | | | Hotele | Hotele w Warszawie | Chorwacja wczasy | wózki widłowe | Zlewozmywaki
Archiwum lektur szkolnych zostało powołane do życia w sierpniu 2005 roku, na łamach serwisu prezentuję książki znanych pisarzy, które są szkolnymi lekturami lub są wartościowe (wg mnie). Wszystkie książki są zamieszczone w serwisie w legalny sposób, pisarze, których książki prezentujemy nie żyją już ponad 70 lat i ich dzieła są obecnie dobrem publicznym, które można rozprowadzać bez uiszczania jakichkolwiek opłat. Zapraszam do korzytania z naszego serwisu :) Jest to prawdopodobnie najlepsza biblioteka on-line. Zapraszam do wymiany poglądów / zbiorów literackich pod adresem e-mail: ksiazki(at)ksiazki.metallyrics.pl.
Szkolne lektury / Odprawa posłów greckich - Jan Kochanowski / Treść
::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::
poprzednia strona
żądzom tylko zgadzając, Zdrowie i sławę tracą, tracą majętności I ojczyznę w ostatnie zawodzą trudności. O Boże na wielkim niebie! Drogo to, widzę, u Ciebie Dać młodość i baczenie za raz; jedno płacić Drugim trzeba : to dobre, a tego żal stracić. Ale oto Helenę widzę: co też teraz Nieboga myśli wiedząc, że dziś o niej w radzie Ostateczne namowy, ma-li w Troi zostać Czyli Grecyją znowu i Spartę nawiedzić?
Z pałacu wychodzi z starą sługą
HELENA Wszytkom ja to widziała jako we zwierciadle, Że z korzyści swej nie miał długo się weselić Bezecny Aleksander, ale mu wczas mieli I dobrą myśl przekazić przeważni Grekowie. Więc on, jako drapieżny wilk rozbiwszy stado, Co nadalej uciekał, a oni zaś, jako Pasterze ze psy, za nim. I ledwe do tego Nie przyjdzie, że wilk owcę na ostatek musi Porzucić, a sam gdzie w las sromotnie uciecze. Niestety, jakież moje będą przenosiny? Podobno w tył okrętu łańcuchem za szyję Uwiązana, pośrzodkiem greckich naw popłynę. Z jakąż ja twarzą bracią swą miłą przywitam? Jakoż ja, niewstydliwa, przed oczy twe naprzód, Mężu mój miły, przyjdę i sprawę o sobie Dawać będę? A będęż w twarz ci wejźrzeć śmiała? Bodajżeś ty był nigdy Sparty nie nawiedził, Nieszczęsny Prijamida! Bo czego mnie więcej Niedostawało? Zacnych książąt córką będąc Szłam w książęcy dom zacny; dał był Bóg urodę, Dał potomstwo, dał dobrą nade wszystko sławę. Tom wszystko prze człowieka złego utraciła. Ojczyzna gdzieś daleko, przyjaciół nie widzę, Dziatki, nie wiem, żywe-li; jam sama coś mało Od niewolnice rozna, przymówkom dotkliwym I złej sławie podległa. a co jeszcze ze mną Szczęście myśli poczynać, ty sam wiesz. mój Panie.
HELENA, PANI STARA
PANI STARA Nie frasuj mi się, moje dziecię miłe, Takci na świecie być musi: raz radość, Drugi raz smutek; z tego dwojga żywot Nasz upleciony. I rozkoszy-ć nasze Niepewne, ale i troski ustąpić Muszą, gdy Bóg chcej a czasy przyniosą.
HELENA O matko moja, nierównoż to tego Wieńca pleciono; więcejże daleko Człowiek frasunków czuje niż radości
PANI STARA Barziej do serca to, co boli., człowiek Przypuszcza, niźli co g'myśli się dzieje, I stądże się zda, że tego jest więcej, Co trapi, niźli co człowiecza cieszy.
HELENA Prze Bóg, więcejci złego na tym świecie Niźli dobrego. Patrzaj naprzód, jako Jedenże tylko sposób człowiekowi Jest urodzić się, a zginąć tak wiele Dróg jest, że tego niepodobno zgadnąć. Także i zdrowie nie ma, jeno jedno. Człowiek śmiertelny. a przeciwko temu Niezliczna liczba chorób rozmaitych. Ale i ona, którą wszytkim włada, Która ma wszytko w ręku, wszytkimi rządzi, Fortuna za mną świadczy, że daleko Mniej dóbr na świecie niżli tego, co złym Ludzie mianują, bo ubogaciwszy Pewną część ludzi, patrzaj, co ich ciężkim Ubóstwem trapi. A iż tego żadnej Zazdrości gwoli ani skąpstwu swemu Nie czyni, ale niedostatkiem tylko Ściśniona, znak jest, że i dziś, gdy komu Chce co uczynić dobrze, pospolicie Jednemu pierwej weźmie, toż dopiero Drugiemu daje; skąd się da rozumieć, Co już powtarzam nieraz, że na świecie Mniej dóbr daleko niźli złych przypadków.
PANI STARA Mniej abo więcej, równa-li też liczba Obojga - korzyść niewielka to wiedzieć. O to by Boga prosić, żeby człowiek Co namniej szczęścia przeciwnego doznał. Bo żeby zgoła nic, to nie człowiecza. Ale że z rady tak długo nikogo Nie słychać! Wiem, że da bez omieszkania Znać Aleksander, skoro się tam rzeczy Przetoczą, a naim białymgłowom jakoś Przystojniej w domu zawżdy niż przed sienią.
Odchodzą do wnętrza pałacu
CHORUS Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie, A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie, Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono I zwirzchności nad stadem bożym zwierzono: Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi, Ze
następna strona
::-[ poprzedni rozdział :: spis treści :: kolejny rozdział ]-::
|